Załóżmy, że zaczynasz swoją przygodę z Meta. Natchniony darmowymi szkoleniami od zasięgowych guru myślisz, że możesz zdobyć wszystko! Siadasz do komputera, zaczynasz od jakiejś bazowej rzeczy przy konfiguracji konta i... no właśnie. Czegoś się nie daje zrobić, coś jest zrozumiane na opak przez serwis, coś nie działa w tej przeglądarce - musisz spróbować w innej, a to nawet nie jest początek. Niestety to realia, z którymi Ty jako user będziesz miał do czynienie wyjątkowo często. Meta to środowisko działające jak żywy organizm, z którego w danej sekundzie rekordy czerpią miliony użytkowników. Odkąd wszechobecne AI usiadło za sterami Meta jest jeszcze gorzej, chociaż z pozoru gorzej być nie mogło... W tym blogu nie skupimy się głównie na tym co nie działa, tylko co może zrobić z tym zwykły śmiertelnik.

Jakie realnie mamy wsparcie? Teoretycznie jest, istnieje. Praktycznie - zerowe. Odnalezienie chatu z supportem uwarunkowane jest również algorytmem - może pokazać się nam 10 razy pod rząd, możemy go nie zobaczyć przez następny rok. Nikt nie ma na to wpływu, nikt tego nie kontroluje.

Ticket - czyli jak nie działa to "opisz problem i wyślij, odezwiemy się". Sprytnym rozwiązaniem jest brak możliwości wysłania danego ticketu o każdej porze dnia i nocy - oczywiście w praktyce. W teorii menu wysłania zgłoszenia jest zawsze dostępne. Zazwyczaj po kliknięciu wyślij nie otrzymamy powiadomienia, że wysłano. Nie otrzymamy również powiadomienia, że nie wysłano. W liście wysłanych zgłoszeń pusto. Jeśli już uda się go wysłać jakimś cudem - po dłuższym czasie (ok. 7-12 dni) otrzymujemy odpowiedzi w stylu: "Dziękujemy za wysłanie Twojej opinii na temat działania Meta. Pomaga to nam usprawnić przyszłe działania". I co dalej? Rozpoczynamy od początku.

Masz szczęście - udało się rozpocząć chat. Chat, jak każda inna forma supportu Meta opiera się głównie na pomocy w wydawaniu środków przeznaczonych na reklamy. Chcesz wydawać więcej? Super, porozmawiajmy. Dla przykładu - nie działa mi przycisk "wyślij wiadomość". Dostaniesz od chatu link, w linku masz załączyć zdjęcie i opis problemu i wysłać. Po wysłaniu kolejna wiadomość - nie możesz wysłać zdjęcia z problemem (sic!) musisz nagrać wideo opisując swój problem, z ekranem, z aplikacji którą wskazuje Meta. Oczywiście jej nie masz, musisz ściągnąć, zainstalować. Nagrywasz, opowiadasz, wysyłasz. Kolejna wiadomość - musisz to nagrać po angielsku. Nagrywasz kolejny raz, czas leci, przycisk nie działa.  Mija kilka dni - z drugiego końca świata pisze do Ciebie ktoś z supportu - że możesz odetchnąć, sprawa jest w toku, że jutro ktoś do Ciebie zadzwoni. Mija dzień, wieczorem dostajesz maila z oceną pracy konsultanta. Nikt nie dzwonił. Sprawa zamknięta. Co z przyciskiem? Łatwo się domyśleć.

Czy współpracując z agencją marketingową wygląda to inaczej? Generalnie tak, chociaż nie ma tu utartego schematu skuteczności zgłaszania niedziałających funkcji Meta. Agencja zawsze bierze na siebie próbę kontaktu z supportem więc to ona traci swój czas na tego typu mankamenty. Agencja może otrzymać agenta Meta Concierge - jest to dedykowana osoba, która po wcześniejszym umówieniu terminu wysłucha Twoich problemów. Wysłucha nie oznacza rozwiąże - z tym jest bardzo różnie. Przez wszystkie lata bycia w programie trafiliśmy dosłownie na jedną osobę, która sumiennie pracowała z nami nad problemami technicznymi - nie tylko tymi "jak wydać najwięcej". Odnośnie optymalizacji reklam - tu mamy proponowane rozwiązania i schematy działań, które bardzo różnie sprawdzają się dla różnych branż, więc nie trwoniąc budżetu - tu liczy się doświadczenie. 

Jeśli podobają się Wam wpisy typu study case czekamy na Wasz feedback!